Anna Karp


 

W roku 2014 pod mój dom zaczęły przyjeżdżać samochody, motory szczególnie w nocy. Widziałam też jak przyjeżdżał samochód i ktoś z tego samochodu mnie śledził. Stał ten samochód na wprost mego domu. Bardzo dużo było głuchych telefonów na telefon stacjonarny, a także komórkowy. I dziwne, ja wtedy miałam przeczucie, że robią to chłopaki z sąsiedztwa, bo już wtedy był z ich strony stalking, dziwne zachowanie, jakieś głupie psychopatyczne miny, wybuchy śmiechów jak spotykałam tych chłopaków i bardzo często ich spotykałam, tam gdzie ja przebywałam, zaraz musiał się pojawić jeden z nich.

Mieszkałam z matką. Nie mogłyśmy w nocy spać. Szczególnie ja. Nie spałam całymi nocami. Było to dla mnie dziwne, że można tak nie spać co noc. Myślałam co mi się stało. W nocy byłyśmy z mamą wybudzane zazwyczaj o godzinie równej 24. Dziwiłyśmy się jak tak można na raz się obudzić i zawsze o 24 godzinie. W nocy jak nie mogłam spać słyszałam samochody i motory podjeżdżające pod mój dom i słyszałam ludzi, którzy zazwyczaj kręcili się koło mojej furtki i bramy oraz koło tui sąsiadów, które rosną blisko mojej bramy.

W nocy w domu zauważyłam jakieś światła, lasery kierowane od sąsiada z tui. Światła te były kierowane prosto w okno. Moja mama także zauważyła w tym oknie ogromną latarkę jak to określiła (podejrzewam, że to była jakaś broń laserowa) kierowaną od sąsiada. Za oknem od sąsiada słychać było buczenie jakiegoś urządzenia. W domu było bardzo gorąco i ciągle nas bolała głowa. Szczególnie mnie. Jak otwierałam drzwi czy okna czułam się lepiej. Światło zaczęło migać i spalały się ciągle żarówki. W telewizorze były zakłócenia. Zaczął się psuć sprzęt elektryczny np. czajniki elektryczne, lodówka, pralka, telewizory. W domu w nocy zauważyłam białe iskierki wyglądające jak jakieś lasery. Nad swoim łóżkiem na suficie zauważyłam czerwone światło, które kręciło się jak wiatrak. Na niebie w nocy z racji że często obserwuję gwiazdy, zauważyłam dużo małych obiektów latających (nie wiedziałam jeszcze wtedy, że to drony). Byłam zdziwiona ,że te obiekty przylatują tu gdzie ja stoję. Zastanawiałam się co to może być. Pewnej nocy w domu, moja mama i ja usłyszałyśmy rozmowę dwóch mężczyzn. Moja mama pytała się mnie kto to mówi. Ja nie potrafiłam jej odpowiedzieć bo sama nie wiedziałam, zresztą byłam przerażona.

Pomyślałam, że u mnie w domu chyba straszy, że przychodzą jakieś demony albo zmarli. Ale głosy były ludzi. Zaczęłam też słyszeć w nocy jak ktoś woła mnie po imieniu. Bardzo się wtedy bałam. Nie wiedziałam co mam o tym myśleć.

Moja mama była chora na nowotwór krwi, często przebywała w szpitalu. Ja wtedy zostawałam sama w domu i nie mogłam w nocy spać. Zaczęłam słyszeć ciągłe rozmowy za ścianą. Wychodziłam na szosę nikogo nie było. Głos który słyszałam wydał mi się podobny do znanego mi chłopaka. Z tym chłopakiem znałam się tylko z korespondencji także pomyślałam, że zrobił mi tu jakąś niespodziankę i pozakładał jakieś kamery i głośniki.

Blisko mojego domu jest las, często tam chodziłam i jak tylko pomyślałam, że bym chciała aby wiał wiatr (bo bardzo lubię wiatr) odrazu zaczynało wiać. I działo się to zawsze jak o tym pomyślałam. To też dla mnie było dziwne.

Miałam od dawna bardzo rzeczywiste sny. Były to często bardzo mądre sny. Zazwyczaj z jakąś puentą. Wiem, że to wszystko ma związek z kontrolą umysłu. W roku 2015 moja mama zmarła. W domu zasnęła i umarła. Przed śmiercią była ciągle senna. Całymi dniami spała. Moja mama też była targetem. Zresztą byli nimi też mój ojciec który zmarł na wylew i brat, który zginą w wypadku. Jak umierała operatorzy byli już podłączeni na maxa do naszego domu. Słychać ich było jak śmieją się z tych okoliczności jak umierała mama, a ja była totalnie przygnębiona i wystraszona, zresztą było to oczywiste w takiej sytuacji.

Po śmierci matki zaczęłam bardzo źle się czuć. Miałam wymioty, ciągły katar, na języku żółte zabarwienie, drgania lewego oka, czerwone kropki na żyłach – jak po igle, zachwiania równowagi, senność, bóle głowy, bóle żołądka. Przytyłam 20 kg, a to było bardzo dziwne bo ja zawsze byłam szczupła. I jadłam mało, nie tyle żeby przytyć 20 kg. Moje ciało było całe spuchnięte, szczególnie brzuch i nogi. Zauważyłam też że mam rozszerzone źrenice jak po narkotykach, podczas gdy ja nigdy nie brałam żadnych narkotyków. Uważałam, że to jest zło z którym nigdy nie chce mieć do czynienia.

Pewnej nocy słyszałam nad lodówką jakieś szmery, jakby ktoś przeglądał jakieś papiery. Było to świeżo po śmierci matki no i bałam się co to może być. Miałam różne myśli np. że moja mama za życia lubiła przeglądać gazety. Lodówka zaczęła bardzo dziwnie chodzić. Słychać w niej było jakby skrzypienie starego wozu. Wyraźnie było słychać, że przez lodówkę działa jakieś urządzenie. Widziałam w nocy, że coś z tej lodówki jest kierowane na mnie, wyglądało to jak czarny dym.

Zaczęłam też słyszeć ludzi w swoim domu. Pewnego dnia powiedzieli: „Czy zostaniesz moją żoną?” Pomyślałam, że to chłopak na którym mi zależy. No i zaczęły się sypać słodkie wyznania, długie nocne rozmowy, hipnoza. Wypytali mnie się o wszystko. Chciałam zaznaczyć, że cały czas mnie promieniowali że ledwo żyłam. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ci którzy się odzywają, jednocześnie mnie krzywdzą. Myślałam, że po prostu źle się czuje. Powiedzieli mi, że mój chłopak mi to zrobił, bo bardzo mu na mnie zależy, że niedługo do mnie przyjedzie i pozabiera te urządzenia, ale narazie nie może przyjechać. Nie chcieli powiedzieć dlaczego. Ci co się do mnie odzywali, był to niby mój chłopak i jego kolega. Jak mojego chłopaka nie było zastępowali go ponoć koledzy, tak mi mówili. Chciałam tu zaznaczyć, że oprawcy wykorzystali moją samotność po śmierci matki. Stworzyli mi księcia z bajki, byleby tylko mieć ze mną dialog.

Pewnego dnia dowiedziałam się, że „mój chłopak” ma dziewczynę. No to oprawcy powiedzieli mi, „że ta jego dziewczyna to kurwa”, że on kocha tylko mnie… No i dalej ich słuchałam. Cały czas czułam ataki na intymne miejsca. Pierwsze nie wiedziałam o co chodzi, ale słuchając ich dialogów typu: „weszło jej” , „wpierdolimy jej to w tą pizdę” , „wyciągnąłem jej”… zaczęłam rozumieć o co chodzi. Robili też gwałty elektroniczne mówiąc, że robi to mój chłopak. Powiedzieli wyraźnie, że patrzą na moje intymne narządy i przy tym onanizują się.

Pewnego dnia powiedzieli, że mój chłopak dzisiaj przyjedzie, kazali mi się przygotować. Jak na niego czekałam wyszłam na ulice zobaczyłam mojego sąsiada oprawce, który patrzył i śmiał się. Zobaczyłam również dwóch nieznajomych chłopaków którzy głośno się śmiali. A ja byłam zawiedziona. Oszukiwali mnie cały czas. Zrozumiałam, że nikt do mnie nie przyjedzie. I że nie robi mi tego chłopak na którym mi zależało. Oprawcy użyli fałszywej tożsamości.

No to miałam problem kto mi to robi. Co to jest? Co ja komuś zrobiłam, że mnie ktoś tak krzywdzi? Kiedy już zrozumiałam, a długo to trwało, że nie odzywa się do mnie ten co myślałam, to przestałam się do nich odzywać. Zaczęli mnie wyzywać (robili to nawet jak udawali mojego chłopaka)mówili że jestem „kurwą na krótką metę” , „pizda” ,mówili też „jebiemy się na tobie” , „rozpierdolimy my ci tą pizdę”, ”płacz kurwo bo my chcemy żeby cię bolało” , „módl się kurwo bo już nie możemy się doczekać, żeby się na tobie pierdolić”.

Chciałam zaznaczyć, że to były komentarze do tego co mi robili. Było także to, że karali mnie za myśli, jak nie myślałam jak oni chcieli. Zaczęli z czasem bardzo agresywnie atakować miejsca intymne. To był ból nie do wytrzymania. Coś jak by na siłę (coś nie chciało wejść)pchali w miejsca intymne.

Podnosili mi ciśnienie i wywoływali niesamowity ból. Robili to nie tylko na łóżku, ale także przy wykonywaniu jakichś czynności, a także w lesie.

Teraz wiem, że wprowadzali mi w narządy intymne chemie. Mam dowód, ponieważ materiał przeciwchemiczny okazał się złotym środkiem. W domu nie mogłam wykonywać podstawowych czynności tak bolało. Nawet nie dali mi zjeść posiłków i musiałam wychodzić na dwór.

Jak kiedyś w nocy wyszłam na dwór bo tak mnie bolało, że nie mogłam wytrzymać, u moich sąsiadów zauważyłam wielki entuzjazm, śmiechy(mało nie pęki ze śmiechu)i jeden z tych chłopaków powiedział z ogromnym śmiechem do swoich kolegów coś takiego: „ona nie wie, ona się nie domyśla”.

Tak słuchałam, wtedy bym nie pomyślała, że robią mi to sąsiedzi. Chciałam zaznaczyć, że w czasie kiedy mnie tak bolało, moi sąsiedzi oprawcy turlali się ze śmiechu. Tu widać jacy to ludzie!

Chciałam także nadmienić, że stosowali na mnie mini drona, który przylatywał na moje łóżko, ja wtedy myślałam, że to komar, ale pewnego dnia puścili to za mną do miasta, wtedy się domyśliłam, że to może być jakiś dron i który ma takie możliwości.
Na swoim ciele zauważyłam morgelony. Chciałam też nadmienić, że oprawcy szczególnie atakowali mnie podczas modlitwy, szczególnie modlitwy różańcowej. Pamiętam kiedyś wyszłam na dwór się pomodlić, bo nie dali mi się w domu modlić. Wówczas na dworze jak otwierałam usta podczas modlitwy kierowali jakieś duszące fale, zapachy. Także atakowali mnie bardzo w kościele. Chciałam zaznaczyć, że oprawcy sąsiedzi to ponoć wierzący ludzie , którzy chodzą do kościoła i do spowiedzi.

Dalej cierpiałam. Byłam totalnie załamana, tym bardziej, że słownictwo oprawców cały czas było na temat moich narządów intymnych i seksu. Był moment że na prawdę odczułam, że są to gwałciciele i że robią to grupowo. Wtedy bardzo się przeraziłam, szukałam wytłumaczenia w problemach jak nie z tego świata. Ponieważ te ataki są niewidzialne, a nawet jak zostają jakieś ślady to trudno udowodnić.

Poskarżyłam się sąsiadowi, a ten poszedł do lekarza rodzinnego zgłosić, że jestem psychicznie chora. Na drugi dzień przyjechał do mnie lekarz z pielęgniarką i Opieką Społeczną. Powiedziałam, że nie potrzebuję żadnej pomocy. Wcześniej też poszłam na policje, ale nic mi to nie dało. Mówiłam, że są tu urządzenia przez które cierpię. Powiedzieli, że nie mają sprzętu do wykrywania nietypowych urządzeń. Poza tym kazali mi iść do lekarza.

Rodzina też mi nie wierzyła. Zostałam z tym sama, ale pomimo ogromnego cierpienia nie poddałam się. Pomyślałam sobie, że sprowadzę prywatnych detektywów, którzy wykryją te urządzenia. Niestety nie wykryli, ale uświadomili mi, że mogę mieć czipa. Powiedzieli, że „skoro takie rzeczy u pani się dzieją pewnie ma pani czipa”. I powiedzieli, że „mogą to robić pani sąsiedzi”. Pytali czy dobrze żyje z sąsiadami. Chciałam zaznaczyć, że jak była u mnie policja wezwałam ich by sprawdzili czy nie ma u mnie jakichś urządzeń, jak też byli detektywi zauważyłam wtedy, że sąsiedzi obserwują to z niepokojem. Widać było to po ich minie!

Dalej nie wiedziałam co to jest no to zaczęłam szukać w internecie takich urządzeń które mogą odczytywać myśli. Wtedy wyskoczyły mi informacje o kontroli umysłu, a także relacje członków STOPZET w telewizij NTV. Posłuchałam i pomyślałam, że ja mam to samo. Ale moi oprawcy dalej mówili, że przyjedzie do mnie chłopak, że to nie jest żadna kontrola umysłu tylko ten chłopak mi to robił.

Początkowo nie kontaktowałam się z nikim. Jednak kiedy tortury się zwiększyły w roku 2016 skontaktowałam się z Panią Zofią Filipiak i Krzysztofem Damianem ze STOPZET. Te rozmowy bardzo dużo mi dały. Zdobyłam dużo wiedzy o kontroli umysłu. Między innymi dowiedziałam się, że w elektronicznych atakach biorą udział sąsiedzi. Zaczęłam więc obserwować sąsiadów i teren wokół siebie.

Pewnego wieczoru sąsiedzi puszczali drona i jeden z chłopaków krzyknął, że będzie Anka. Szybko zorientowałam się że chodzi o mnie. Kolejnego wieczoru znowu puszczali drona i powiedzieli zdanie dotyczące moich narządów intymnych, usłyszałam to głośno na podwórku. Wtedy byłam pewna, że to oni robią mi te ataki na intymne miejsca.
Zaczęłam obserwować swoje otoczenie i tych sąsiadów, których podejrzewałam. Okazało się, że ataki są na mnie kierowane z mieszkań i garaży sąsiadów. Ustawiają jawnie jakieś światła, specjalne lampy do promieniowania i drony. Także jest ze strony tych ludzi prowadzony gang stalking. Jest w sąsiedztwie dużo tych chłopaków, którzy biorą w tym udział. Zresztą biorą w tym udział również kobiety, sąsiadki, wszyscy oni robią to od wielu lat. Jednak na początku nie byłam tego świadoma.

W nękaniu mnie biorą też udział stalkerzy przychodzący pod mój dom z telefonami komórkowymi w których mają specjalne aplikacje do promieniowania. Te aplikacje ma i młodzież i dzieci, a także każdy, kto bierze udział w torturach elektronicznych na targetów. Za włączanie owych aplikacji mają oczywiście płacone. Była taka sytuacja, huśtałam się na huśtawce na podwórku, a u sąsiada chłopaki w altance pod winogronem, głośno komentowali moje myśli, szydząc i śmiejąc się. Do tego stopnia to było! Jak nagłośniłam o tym wszystkim już bardziej się pilnują.

Jak można robić coś takiego? Nie wiem, tym bardziej, że ci ludzie żyli ze mną dobrze, a za plecami mordowali mnie tymi technologiami i urządzeniami. A jeszcze te zboczenia, których dokonują na mnie, ludzie z otoczenia! Czy to są jeszcze ludzie? Stosują metody z obozów koncentracyjnych. Wysuwa się straszy wniosek: LUDZIE LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS.

Zrobiłam wywiad na kanale Mind Wars. Spowodowało to ogromne wzburzenie sąsiadów bo PRAWDA SKRYWANA TYLE LAT WYSZŁA NA ŚWIAT. Zaczął się ogromny gang stalkng z ich strony. Niemiłe komentarze, niszczenie mojego mienia. Zgłosiłam sprawę na policje o elektronicznym nękaniu i podałam wszystkie nazwiska tych sąsiadów, którzy biorą w tym udział.

No to zaczęła mnie nękać Opieka Sołeczna w Harasiukach, co w konsekwencji zrobiła, że w zmowie z sąsiadami oprawcami i złożyła wniosek do sądu o umieszczenie mnie w szpitalu psychiatrycznym bez mojej zgody. Chcieli ze mnie, osoby zdrowej psychicznie, zrobić wariatkę która nie mówi prawdy. Podczas gdy ja zawsze w życiu staram się MÓWIĆ PRAWDE i opierać swoje życie na Prawdzie. I oni to dobrze wiedzieli, bo znają mnie tyle lat.

Jak mówił ksiądz Jeży Popiełuszko: „Zachować godność, to być sobą w każdej sytuacji życiowej. To stać przy PRAWDZIE chociażby miała ona wiele kosztować. Bo prawda, wypowiadana w słowie, kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci.Za pszeniczne ziarno prawdy trzeba zapłacić. Każda rzecz, każda sprawa wielka musi kosztować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe!”

Ale tak się robi niewygodnym ludziom, zamyka się usta. Jak ktoś nie pasuje do reszty czyli zakłamanego świata i zakłamanych ludzi, którzy sprzedali się i dla pieniędzy zrobią wszystko nawet oddadzą swoją dusze! Żałosne! To są prawdziwie biedni ludzie! Niewolnicy, których czeka żałosny finisz ich życia.

Wygrałam sprawę, sąd odrzucił wniosek opieki o przymusowe leczenie psychiatryczne stwierdzając, że oczywiście jestem psychicznie zdrowa. Ale tutaj wysuwają się smutne wnioski na temat opieki społecznej. Opieka społeczna w samej nazwie ma OPIEKA. A tutaj w mojej sytuacji opieka stanęła po stronie moich katów. Będąc w zmowie z sąsiadami pokazała, że nie stoi po stronie mnie, czyli człowieka pokrzywdzonego, ale po stronie tych którzy mnie krzywdzą. Dodała mi dodatkowe cierpienia, w sytuacji kiedy ja i tak cierpię.

Stosowane na mnie ataki elektroniczne omal mnie nie wykończyły, czy takiemu człowiekowi trzeba dodawać cierpień? Chyba po to tylko aby go dobić! A opieka społeczna powinna pomagać ludziom a nie dokładać kolejne ciosy człowiekowi cierpiącemu.

Na zakończenie chciałam bardzo podziękować STOPZET, Mind Wars, Ewie Paweli i Januszowi Zagorskiemu z Telewizji NTV za nagłaśnianie problemu kontroli umysłu, gang stalkingu i elektronicznych tortur. Dzięki intenetowi i telewizji NTV i STOPZET, dowiedziałam się co to jest to co przeżywam. Jak ważne są media do nagłaśniania o ty problemach!

Dlatego zachęcam wszystkich targetów do pisania swoich historii na Mind Wars. Może ktoś w internecie w Twojej historii odnajdzie to co sam przeżywa, ale jeszcze nie wie co to jest. Osobiście też chciałbym poznać historie innych targtów, porównać ze swoją. Nie bójmy się pisać swoich historii, może przez to co napiszesz uratujesz czyjeś życie! My targeci mamy naprawdę ciężkie życie, ale mimo wszystko nie wolno nam się poddać. Pan Bóg dał nam jedno życie, nie dajmy go sobie odebrać oprawcom! Zróbmy wszystko, walczmy do końca o swoje życie, o siebie. Skoro wybrali Ciebie na targeta, musisz być wyjątkowy i silny, dlatego wierze, że się nie poddasz. Może dużo razy upadniesz, ale zawsze wstaniesz i będziesz szedł do przodu, pomimo ataków oprawców.

Nie rezygnujmy też ze swoich marzeń! Nie dajmy sobie odebrać radości, nadziei, wiary, tym którzy nigdy tego nie mieli. Sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się szatanem, ale pozostać dalej człowiekiem, dobrym człowiekiem. Mimo wszystko trzymajmy się Boga! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.